W sierpniu dwukrotnie prowadziłem dwudniowe szkolenie z budowania odporności psychicznej dla pracowników Ministerstwa Zdrowia. Szkolenie odbyło się w ramach współpracy z Kancelarią Doradczą Progressio w Centrum Konferencyjnym Wspólna 56.
Szkolenie bazowało na modelu rezyliencji (odporności psychicznej) 4C autorstwa Petera Clough’a i Keitha Earle’a składającego się z czterech elementów:
kontroli (control) czyli poczucia wpływu na własne życie i emocje
zaangażowania (commitment) czyli nakierunkowania na cele i osiąganie ich
wyzwania (challenge) czyli wychodzenia poza strefę komfortu i nastawienia na rozwój
pewności siebie (confidence) w kontaktach z innymi (interpersonalny aspekt) oraz pewności swoich kompetencji i zdolności radzenia sobie (intrapersonalny aspekt).
Było kilka elementów szkolenia, które uczestnicy zarówno w pierwszej, jak i drugiej grupie uznali za bardzo użyteczne. Pierwszym z nich było rozróżnienie między motywacją unikową (avoidance) i dążeniową (approach) i zaobserwowanie, że ta sama czynność może być wykonywana z różną motywacją w zależności od warunków (np. praca pod presją czasu albo bez presji), cech osobowości (np. introwersja – ekstrawersja), a nawet pory dnia (np. wykonywanie trudnych zadań na początku dnia przez osoby o chronotypie wieczornym). Drugi ważny element szkolenia dotyczył możliwości interpretacji stresora jako krzywdy/ straty, zagrożenia oraz wyzwania (teoria Lazarusa i Folkman) i stosowania pomocniczych pytań, które mogą zmienić interpretację bodźca na wyzwanie, np. czego się mogę nauczyć dzięki tej sytuacji? Jakie przydatne w przyszłości umiejętności mogę zdobyć?Co dzięki temu zyskam? Co mi to ułatwi w życiu, zawodowym ale też prywatnym? Jakie umiejętności/ cechy osobowości/ kompetencje mogę wykorzystać w tej sytuacji?
W obu grupach prowadziłem również ćwiczenie dotyczące patrzenia sobie w oczy jako sposób na oswojenie się z kontaktem wzrokowym podczas interakcji (zgodnie z założeniem, że nawet jeżeli mamy interakcje zawodowe, to poza aspektem profesjonalnym nadal reagujemy personalnie, jak człowiek na człowieka) – w jednej grupie ćwiczenie było przyjęte bardzo dobrze, uczestnicy nawet zgłaszali, że kontynuowali je po powrocie do domu, z wybranymi bliskimi, natomiast w drugiej grupie uczestnicy nie widzieli sensu w tym ćwiczeniu 😉 Szkolenie jako całość było odebrane pozytywnie i ocenione w zdecydowanej większości na 5 – 6 (w skali od 1 do 6). Otrzymałem też miły feedback pod kątem oceny merytorycznej np ” 🙂

I jeszcze na koniec fragment rekomendacji otrzymanej z Kancelarii Progressio:
„Pragniemy wyrazić naszą satysfakcję i zadowolenie z przebiegu dotychczasowej współpracy
z Pana Pawła Tempczyka.
Uczestnicy szkoleń, które przeprowadził Pan Paweł wyrazili zadowolenie ze sposobu
prowadzenia zajęć, wysokiego poziomu oraz trafności wyboru omawianych przykładów.
Trener w trakcie szkoleń wykazał się dogłębnym przygotowaniem merytorycznym
uwzględniającym specyfikę branży oraz umiejętnością budowania dobrego kontaktu i
atmosfery wzajemnego zaufania z uczestnikami szkoleń.”
