Podczas treningów technik relaksacyjnych, które prowadziłem ostatnio w ramach projektu Mamy wspieramy, zastanawialiśmy się nad tym, jak na nas wpływa pandemia oraz częściowy lockdown, którego teraz doświadczamy. Spisałem najważniejsze punkty, zaczynając od tych oczywistych, a kończąc na mniej oczywistych, może część z nich będzie Ci bliska – drogi czytelniku albo czytelniczko 🙂
Co jest trudnego i zagrażającego w obecnej sytuacji?
- Ryzyko zakażenia się koronawirusem – przez nas, ale też przez naszych najbliższych, szczególnie osoby starsze, oraz ryzyko ciężkich powikłań po chorobie
- Niepewność pracy – ryzyko utraty pracy albo zmniejszenia przychodów
- Utrudniony dostęp do lekarzy – służba zdrowia jest teraz nastawiona głównie na walkę z koronawirusem, dlatego też nie ma mocy przerobowych, aby zajmować się innymi chorobami
- Nagła zmiana trybu życia – co jest bardzo obciążające pod względem psychologicznym; na przykład jeżeli ktoś lubił pracować w grupie, po pracy iść na siłownię albo basen, wieczorem w piątek wybrać się do pubu albo na imprezę, a w niedzielę iść z rodziną do kina czy na obiad do restauracji, nagle nie może wykonywać żadnej z tych czynności i musi się dostosować szybko do nowej sytuacji
- Niepewność i nieprzewidywalność obostrzeń – połączone z przekonaniem, że rząd niestety nie radzi sobie z problemem i podejmuje nieprzemyślane decyzje z dnia na dzień, do których zazwyczaj potrzebny jest czas na przygotowanie się – na przykład zamknięcie cmentarzy na Święto Zmarłych w piątek o 16tej
- Nauczanie zdalne dzieci – dla części z nich ta sytuacja może być bardzo sztuczna i uciążliwa, dla niektórych może to być nawet zmarnowany rok pod względem nauki
- Niejasność zagrożenia – oprócz bardziej oczywistych kwestii, których się boimy – np zachorowania i utraty pracy – są też te mniej oczywiste i mniej „namacalne”
- Nie wiadomo, kiedy „to” się skończy – dlatego też nie jesteśmy w stanie planować czegoś z wyprzedzeniem, bo nie wiemy, czy luźniej będzie w styczniu i będzie można wyjechać w góry, czy też dopiero na wiosnę?
- Niesprawiedliwość obostrzeń – możemy mieć poczucie, że niektóre obostrzenia są wprowadzone niesprawiedliwie, bo np czemu sklep z ubraniami w galerii jest zamknięty, a na Marszałkowskiej już otwarty? czemu jedne branże otrzymują realną pomoc, a inne są pomijane?
- Brak pozytywnych aktywności – w takiej stresującej sytuacji potrzebujemy miejsc i aktywności, gdzie moglibyśmy odzyskiwać energię np wyjście do restauracji, na basen, do klubu, ale pandemia i lockdown uniemożliwia nam to
- Paranoja dotycząca koronawirusa – ponieważ część osób choruje bezobjawowo, nawet zwykłe odchrząknięcie albo kaszlnięcie może spowodować, że ludzie zaczną nas traktować jak potencjalnego zakaźnika
- Wyuczona bezradność – tak ciężka sytuacja może w nas wywołać wyuczoną bezradność, tzn przekonanie, że i tak nie mamy wpływu na to, co się negatywnego dzieje wokół nas, co potem generalizuje się na przyszłość
Co nam za to może dać pandemia i lockdown?
- Zysk czasu – przede wszystkim na dojazdy, dzięki temu, że praca, nauka i różne inne aktywności mamy online, bez wychodzenia z domu
- Więcej czasu spędzonego z rodziną i najbliższymi – pogłębienie kontaktów, poczucie, że „jesteśmy w tym razem”
- Introwertycy są zadowoleni – że nie muszą się spotykać z innymi i dużo czasu spędzają u siebie 🙂
- Ułatwiona opieka nad dzieckiem – dla niektórych rodziców jest to plus, że mają swoje dzieci na wyciągnięcie ręki, w drugim pokoju
- Docenienie normalności – i takich codziennych rzeczy, jak wyjście do restauracji, pójście na imprezę, basen
- Odkrycie aktywności online – coś, co kiedyś było dziwne, np uprawianie jogi online, uczestnictwo w warsztatach na Teamsach czy spotkania przy kawce na Zoomie, teraz staje się powszechne
- Znalezienie nowej perspektywy – po tym trudnym i dziwnym okresie nasze codzienne problemy mogą się okazać łatwe i lekkie w porównaniu do problemów podczas pandemii i lockdownu

Bardzo fajnie, że ktoś to zebrał do kupy w punktach. Pandemia to nie jest tylko i wyłącznie strach i zniszczenie. Zapominamy, że to również rzadka okazja do różnych rzeczy
Dzięki Andrzej, że zauważyłeś, że pozytywnym efektem pandemii też paradoksalnie może być oszczędność pieniędzy – ponieważ nie mamy za bardzo gdzie iść oraz co robić poza domem, wydajemy też mniej pieniędzy na „atrakcje” 🙂
Bardzo trafna analiza