Ostatnie miesiące były dla mnie bogate w nowe doświadczenia trenerskie 🙂 Webinarem dla pracowników Biblioteki Śląskiej rozpocząłem współpracę z Olgą Mac z Mental Health at Work – rozmawialiśmy o kryzysie związanym z agresją Rosji na Ukrainę, wywołanych przez nią trudnych emocjach oraz sposobach, jak radzić sobie z nimi. Zajęcia były bardzo pozytywnie odebrane przez uczestników, o czym świadczy treść Rekomendacji:
„Z przyjemnością udzielamy referencji pani Oldze Mac i Panu Pawłowi Tempczykowi z Mental Health at Work za przeprowadzenie webinarium pt. „”Niepewność, lęk i złość – radzenie sobie z emocjami w obliczy kryzysu” w dniu 14.04.2022r.
Aktualny temat i ciekawa forma prowadzenia zajęć wywołały uznanie wśród naszych pracowników, którzy otrzymali sporą dawkę rzetelnej wiedzy oraz praktyczne narzędzia radzenia sobie ze stresem (…).
Specjaliści Mental Health at Work wykazali się profesjonalnym podejściem szkoleniowym i świetnym przygotowaniem merytorycznym; zbudowali także niezwykle przyjazną atmosferę do rozmowy dotykającej delikatnych i wrażliwych kwestii, związanych z doświadczaniem kryzysu psychicznego.
Z pełną odpowiedzialnością i radością polecamy Mental Health at Work jako rzetelnego partnera i doświadczonego specjalistę z zakresu usług dotyczących rozwoju mentalnego i opieki nad zdrowiem psychicznym pracowników.”
W międzyczasie ruszyła strona Fundacji Rozmawiajmy prowadzonej przez Iwonę Kozieję Grabowską oraz Zbigniewa Grabowskiego – fundacji, z którą współpracuję już od kilku lat i razem organizowaliśmy chociażby projekt we współpracy z francuską organizacją AMSED dotyczący dialogu międzykulturowego. Jeśli chcielibyście się dowiedzieć więcej o tej organizacji, jej twórcach oraz bieżących działaniach, zapraszam na ich stronę.
Natomiast dwa dni temu w ramach Fun Hunters prowadziliśmy po angielsku na Mazurach teambuilding dla kilkudziesięciu pracowników P&G – w ramach tego wcieliłem się w rolę guru duchowego Jonasza (co nie było takie trudne, zważywszy na moje doświadczenia związane z jogą śmiechu i niektórymi jej uduchowionymi liderami 😉 ). Moim zadaniem było „zachęcanie” uczestników do wzięcia udziału w tak zwanym „masażu emocjami”, czyli czerpaniu energii ze słońca przy wdechu, a przy wydechu wyzbywaniu się całej negatywnej energii z ciała; najlepiej, gdyby jeszcze być uziemionym bez butów na trawie, a buty oddać w donacji dla naszej Fundacji EzoMezo. Oczywiście była to rola do odegrania, mocno przerysowana, co nie zmienia faktu, że niektórzy uwierzyli w to i rzeczywiście myśleli, że jestem ezo-frikiem 😀 Stylizacja oczywiście została odpowiednio dobrana do roli (na zdjęciu w tęczowej chuście w słoniki przywiezionej dla mnie z Tajlandii przez moją znajomą):

