[English version below]
W tym roku zostałem zaproszony przez Elif Dinarę i jej męża z Turcji
do ich nowego domu w Raszynie. W tegorocznej kolacji Iftar uczestniczył też mój znajomy Ilkay Karabacak – podobnie jak w zeszłorocznej (wpis do przeczytania tutaj). Podczas kolacji rozmawialiśmy o studiach (Elif studiowała w Polsce – ukończyła Polsko-Japońską Akademię Technik Komputerowych), różnicach kulturowych między naszymi krajami, trochę (ale nie za dużo) o polityce itp. Chciałbym też napisać kilka słów, czym zostaliśmy ugoszczeni – zaczęliśmy od tureckiej zupy z soczewicy, następnie danie główne – kurczak, ryż, sałata, a jeśli ktoś miał ochotę, też ostre papryczki (kiedyś jak pracowałem w Turcji wydawały mi się za ostre, ale potem przyzwyczaiłem się do nich i nie wyobrażam sobie teraz tureckiego posiłku bez nich 😀 ). Największe wrażenie zrobił na mnie tradycyjny, przyrządzony przez gospodarza deser künefe, przygotowany z mącznych niteczek wyglądający jak makaron ryżowy, z pistacjami i mozarellą pokrojoną w kawałki (niestety typowy turecki ser używany do tego deseru jest niedostępny w Polsce, dlatego też używają innego sera „bez smaku” – jak to określiła gospodyni 🙂 ), na blaszy wysmarowanej masłem, polane słodkim syropem i upieczone aż do kruchości:

Danie główne 
Przygotowywanie deseru 
Künefe z filiżanką czaju
Na koniec kolacji otrzymałem drobny prezent od organizatora kolacji Iftar – Instytutu Dialogu Dunaj: ksiąkę i Ramadanie i torbę na zakupy z motto Instytutu: ” Miej w swoim sercu miejsce dla każdego człowieka”. Dziękuję za zaproszenie! 🙂

Torba na zakupy
This year I was hosted by Elif Dinara and her husband from Turkey in their home in Raszyn. My friend Ilkay Karabacak was also invited – it was the second time we met each other at the Iftar supper (you can read about the first time in here). We talked about studies (Elif finished her studies in Poland – she graduated from the Polish-Japanese Academy of Information Technology), cultural differences between our countries, a little bit – but not much – about politics etc. What I need to mention is the Turkish food we were eating. We started with the typical Turkish lentils soup, than the main course – chicken, rice, salad with optional spicy peppers (at first when I was working in Turkey I found them too spicy but later I got accustomed to and now I cannot imagine Turkish food without them ), and what was the most impressive – the home-made künefe dessert. It was prepared with flower threads looking like rice pasta, butter at the bottom, mozarella inside (the typical Turkish cheese is not available in here and mozarella is suprisingly for me considered by Turks as an example of „tastelees” cheese), some pistachios and all poured with syrup and heated until crispy.
At the end of our meeting I received some gifts from the organizer of Iftar suppers – Danube Dialogue Institute – the book about Ramadan and the shopping bag with the Danube’s motto: „Have a place in your heart for everyone”. Thank you for the invitation! 😀
